login: hasło:

Absolwenci Wydziału Prawa 1969

Dlaczego "Absolwenci 69"

O dwóch kółkach

 

 

i wycieczkach po Kanadzie ale nie tylko

pisze dla nas Karol Wronecki

Bohater jednego z filmów Woody Allen’a wyznaje, że „w życiu najważniejsze są dwie rzeczy – sarkazm i orgazm”. Ja mam wiele skromniejsze wymagania – dziś dla mnie ważny jest poranny prysznic i rower, no może jeszcze czerwone wino. Ten pierwszy bo pozwala rozpocząć dzień pełny energii, ten drugi bo daje poczucie zadowolenia z pokonania słabości własnego ciała. Nie bez znaczenia jest także to, że gdy później wracam do domu brudny, prysznic jest znowu moim przyjacielem.

Jeżdżę rekreacyjnie i umiarkowanie od niemal 30-tu lat. Zacząłem na ciężkiej stalowej maszynie za kilkaset dolarów, gdy nogi były słabe a pokonanie byle górki wyciskało łzy z oczu. Potem rowery robiły się lżejsze a nogi silniejsze i któregoś roku stwierdziłem, że w ciągu naszego krótkiego sezonu przejechałem prawie cztery tysiące kilometrów. To był mój najlepszy rok i już taki się nie powtórzył.

Kiedyś na marcowych targach rowerowych, gdzie na początek sezonu schodzą się wygłodniali po zimie cykliści, w kolejce zagadnął mnie nieduży, dobrze umięśniony facet i zapytał: „Ile robisz kilometrów rocznie?” Czułem, że mam do czynienia z tygrysem szos więc skłamałem i powiedziałem: „Cztery i pół tysiąca”. Popatrzył na mnie z pogardą, powiedział: „A ja dwanaście tysięcy” i odszedł!

Fanatykiem nie jestem. Pedałuje dla przyjemności po miejskich ścieżkach rowerowych, wzdłuż naszego wielkiego jak Bałtyk jeziora Ontario czy po pustych w weekendy ulicach koło torontońskiego lotniska. Gdy jest więcej czasu, jadę na północ od miasta, gdzie są górki, pagórki, wiejskie drogi i niewielki ruch. Wiosną rowerzystę uderzają tam zapachy zaoranej ziemi, świeża zieleń lasów i smętnie spoglądające krowy. W lecie słońce praży i w takie dni córka nakazuje mi smarować się kremem ochronnym - grozi rakiem skóry jeśli jej nie posłucham. Potem jesień, ze wszystkimi kolorami liści i ich zapachami - to chyba najprzyjemniejszy okres sezonu.

W październiku nogi są silniejsze niż w kwietniu, upału już nie ma … i wtedy jadę przez wioski Kilbride, Campbellville i Moffat. Cicho tam i bogato, dużo wielkich domów z kortami tenisowymi i stadnin końskich a siwy cyklista nikomu nie wadzi. W Moffat, niejaka Dorothy, prowadzi piekarnię, przy której spotykają się rowerzyści aby na stojąco zjeść jej przysmaki. Ja zawsze proszę o specjał z Kornwalii, duży rogal wypełniony mielonym mięsem z zielonym groszkiem.

Na wsi jedyne stworzenie, które rowerzysty nie lubi to pies, który wygrzewa się w słońcu przed domem. Nie podniecają go samochody ale gdy zobaczy wolno poruszający się obiekt na dwóch kółkach, widzi wroga. Wiele razy musiałem walczyć, aby taki sukinsyn nie złapał mnie za nogę – do odpędzenia napastnika najlepiej nadaje się zwykła pompka rowerowa!

W przeciwieństwie do Toronto, europejskie miasta są bardzo przyjazne dla cyklistów. W którymś roku wypożyczyłem rower na dworcu Friedrichstrasse w Berlinie i przez dwa dni zwiedzałem miasto tą prostą metodą. Wrocław objechaliśmy z bratem wałami i ścieżkami rowerowymi, których tylko pozazdrościć. Gdy pojechaliśmy do Oławy i Jelcza i wróciliśmy późno, moja żona była we łzach przekonana, że coś się nam stało.

Widziany przy szybkości 20 km świat jest zupełnie inny niż ten obserwowany z okien samochodu. Człowiek widzi wiele więcej, znajduje zaskakujące zakamarki, których nie powinno być w metropolii, gdzie mieszka łącznie pięć milionów ludzi a miejsca na zieleń i spokój jest coraz mniej. Co roku widzę, jak tereny, gdzie kiedyś dominowały krowy, pożerane są przez kolejne osiedle dużych domów, a na dawnych wiejskich drogach jedzie coraz więcej samochodów. Ale nawet wtedy wystarczy skręcić w boczną drogę i znowu znaleźć się w dawnych czasach, gdy były to tereny rolnicze a nazwiska na skrzynkach na listy były szkockie, irlandzkie albo niemieckie.

Kiedyś na drodze łatwo przychodziło mi wyprzedzanie wolniejszych ode mnie, którym dumny rzucałem na pożegnanie krótkie „cześć”. Teraz nawet kobiety zostawiają mnie z tyłu i już nikt nikogo nie pozdrawia. Przybyła nowa, liczna generacja rowerzystów na drogich rowerach, ubranych w kolorowe koszulki, obcisłe szorty i obowiązkowe okulary przeciwsłoneczne, którzy patrzą ślepo przed siebie a nic nie wiedzą o przeszłości. Ale ja im wybaczam, ja pamiętam czasy dawne.

Karol Wronecki

29 kwietnia 2021

Galeria zdjęć

Więcej z działu "Dlaczego "Absolwenci 69""...

  1. Polski TK trzeba będzie odbudować od podstaw
  2. Drugie spotkanie w Salonie śląskim.
  3. Kolejne spotkanie w Salonie Śląskim
  4. Absolwenci69 w Salonie Śląskim
  5. Z wielkim żalem żegnamy naszego Absolwenta Prawa69
  6. „Absolwenci 1969” w sztafecie zmian pokoleniowych
  7. Spotkanie na Uniwersytecie Wrocławskim w Auli Leopoldyna 2022r.
  8. Spotkanie pod Szermierzem (druga cześć 24-go Zjazdu Absolwentów)
  9. Dwudziesty czwarty Zjazd Absolwentów Prawa 69 (cz.1-sza)
  10. Zjazd, Zjazd, Zjazd Absolwentów Prawa 69
  11. Teraz wiemy czemu Rudawy to Rudawy
  12. Wspomnienie o Aldonie Tychowskiej
  13. Żegnamy naszą koleżankę
  14. „Przyszła pani z lasu”
  15. Przymierzamy się do Zjazdu – przychodźcie na Skype
  16. Już wiosna - Święta, Święta
  17. Jeśli jesteś Europą, jaka jest Twoja historia w 2022 roku?
  18. Świat nie kompatybilny
  19. Za zdrowie Pań
  20. Smutna wiadomość
  21. Żegnamy naszą koleżankę
  22. Los wie kiedy się uśmiechnąć
  23. Procesy z dawnych lat
  24. Babcie i Dziadkowie!
  25. Absolwenci Wydziału Prawa 69`
  26. Kornel o świątecznej lekturze
  27. Na ten Nowy Rok 2022
  28. Zbliżają się Święta
  29. Kanadyjska Kolumbia Brytyjska (BC) pod wodą.
  30. Obchody Dnia Niepodległości w Polsce widziane z Izraela
  31. My siedemdziesięcioletni plus - wykluczeni.
  32. Refleksje na temat upływającego czasu
  33. Konspira, czyli spotkanie Absolwentów 69
  34. O relacjach pomiędzy prawem międzynarodowym a Konstytucją RP
  35. Żegnamy
  36. Żegnamy Absolwenta Prawa 69
  37. Nienawiść i jad nie popłaca
  38. Zniewaga
  39. Pierwszy w dziejach "proces" o zniesławienie
  40. Cudzołóstwo w starych dokumentach
  41. Bądźmy zawsze razem
  42. O dwóch kółkach
  43. Kończy się okres rozliczeniowy podatku za 2020 rok
  44. Na tle wspomnień z Dwudziestolatki
  45. Pesach – Wielkanoc - Pascha
  46. Dalej Absolwenci 69 spotykają się na Skype
  47. Żegnamy naszego kolegę
  48. Fałsz Kobiety
  49. Rusycyzmy przyswojone
  50. Rozpoczynamy nowy temat
  51. Moim koleżankom Absolwentkom69
  52. Gry i zabawy
  53. Co wyszukano w lamusie pamięci
  54. Utwory kabaretu Bezpłatna protekcja
  55. Prolegomena do umykających słów
  56. Co nas drażni (dziwi) w ramach różnicy pokoleń.
  57. Drodzy Absolwenci 69
  58. Jesień trzeba zobaczyć lub usłyszeć
  59. TRZY CHANDRY
  60. Odświeżamy nasze pasje
  61. Historia Kabaretu Prawników
  62. Wspomnienie o Romanie Wtorku
  63. Mario
  64. Zapasy z koronowanym wirusem trwają
  65. Zjazd pod koroną wirusa
  66. Spotykajmy się w czasie epidemii
  67. Smutna wiadomość
  68. Świątecznie lecz bezpiecznie
  69. Nowy tomik wierszy
  70. Zjazd odwołany
  71. Kolejny, już 24-ty, coroczny zjazd Absolwentów Prawa 69
  72. Ruch na naszej absolwenckiej stronie
  73. Koledzy Absolwenci - DO ROBOTY
  74. Spotkanie teatralne – ostatnie w 2019 roku
  75. Drodzy Absolwenci
  76. Przeszło stu prawników – Absolwentów Prawa 69
  77. Przykra informacja
  78. Słowo o Jurku
  79. Po raz dziesiąty odwiedziliśmy Rudę Milicką
  80. Bystrzyca Kłodzka na lipcowe spotkanie
  81. Pół wieku od zakończenia studiów!
  82. Absolwenci69!
  83. Nasi Drodzy Absolwenci
  84. Zjazd w dniach od 7 do 9 czerwca 2019
  85. Zaproszenie na Uroczysty Zjazd Jubileuszowy
  86. Same serdeczności
  87. Wyższa Szkoła Muzyczna im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu
  88. Akademia Sztuk Teatralnych
  89. Dwunaste spotkanie z WCA na szlaku Akademickiego Wrocławia
  90. Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu
  91. Kolejna przygoda na drodze Akademickiego Wrocławia
  92. Akademia Wychowania Fizycznego
  93. Spotkanie ultranowoczesności z historią
  94. Spotkanie z nauką.
  95. Spotkanie w Ossolineum
  96. Komitet organizacyjny jak dzwon
  97. W drodze na kolejny Zjazd Absolwentów 69
  98. Grawitacja spada a moc rośnie
  99. Spacer wrocławskim traktem teatralnym
  100. Papieski Wydział Teologiczny
  101. Wielkanoc 2018 roku
  102. Profani w świątyni sztuki
  103. Akademia Sztuk Pięknych
  104. XXI Zjazd - Krynica - Zdrój, Słowacja
  105. Człowiek renesansu
  106. Cieszmy się Świętami
  107. IMAGINARIUM
  108. Pierwszy listopada
  109. Pociągiem do Szczecina na dwudziesty zjazd
  110. Mały zjazd w Gdańsku - drugi dzień
  111. Obyśmy zdrowi byli
  112. Program XX Zjazdu „ABSOLWENCI 69”
  113. Zjazd w Szczecinie - czerwiec 2017 r.
  114. Na ten Nowy Rok
  115. Czas płynie
  116. Jubileusze – jubileusze
  117. Autobus na początek XIX Zjazdu Absolwentów Prawa69
  118. Majówka turystyczna
  119. Święta, Święta, Święta
  120. Serdeczne gratulacje składamy
  121. XIX Zjazd Absolwentów 69!
  122. Oby nam się dobrze wiodło w kolejnym roku
  123. Usiądźmy przy stole
  124. Krasnal Paragrafek usynowiony
  125. IMMATRYKULACJA
  126. I cóż, że się zmieniamy – numer grupy zostaje ten sam.
  127. Jesień, jesień już
  128. Trudno dziś uwierzyć - czterdzieści pięć lat minęło
  129. W 2015 odwiedzimy Pragę
  130. Absolwenci Wydziału Prawa 1969 strona „Pod Paragrafkiem”

Copyright © 2014 | Łukasz Parysek & Absolwenci Wydziału Prawa 1969