login: hasło:

Absolwenci Wydziału Prawa 1969

Zjazdy - spotkania po latach

Może by tak zaglądnąć do Legnicy?

 

Tylko jeden dzień, tam i z powrotem pociągiem.

Zosia zaplanowała a Edward podchwycił. Na mały wypad wybrali się ci co nigdy nie byli i ci co trochę lub długo w Legnicy mieszkali.

Jest to bardzo dobre rozwiązanie, bo mamy różne spojrzenia na odwiedzane miejsce. Miało być 10 osób ale różne przypadki, przede wszystkim zdrowotne ograniczyły grupę do siedmiu absolwentów. Edward – aktualny mieszkaniec Legnicy, przygotował się wyśmienicie jako gospodarz. Spotkaliśmy się wszyscy na dworcu.

Dworzec legnicki przypomina trochę nasz wrocławski tyle, że w miniaturze i niestety wymagającej zdecydowanego remontu. Pierwszy dworzec legnicki tak jak i wrocławski powstawał w pierwszej połowie XIX wieku ale założenie hali i peronów to projekty modernistyczne i stąd podobieństwa mimo różnych rozmiarów. Wracaliśmy w deszczu po zwiedzeniu Legnicy i trochę nas przestraszył stan przeciekających stropów nad podziemnym przejściem i pęknięcia sugerujące, że zaraz coś się zarwie. Ale też przeczytałam, że w marcu 2018 roku PKP podpisały umowę na przebudowę nie tylko hali i peronów ale i głównego tunelu – remont ma być zakończony (jeszcze się chyba nie rozpoczął) w pierwszym kwartale 2020 roku. Następny raz przyjedziemy jak już będzie pięknie.

Było nas tak niewielu, że Edward i Tadeusz zapakowali nas do dwóch samochodów i pojechaliśmy na wspaniały tort i „wykład” Edwarda o historii Legnicy bo wszystko było przez gospodarza zaplanowane. Znamy się już ładnych parę lat i wiemy oczywiście, że Edward jest z zamiłowania tenisistą ale ilość zdobytych pucharów bardzo nas zaskoczyła i onieśmieliła bo w końcu mamy do czynienia ze specem w tej dziedzinie. O historii Legnicy posłuchaliśmy z uwagą i trochę podzieliliśmy się naszą wspólną wiedzą o tym mieście. Mnie jako że prawie rodowitą legniczankę zawsze ujmowała tolerancja legniczan do wielonarodowościowego składu mieszkańców. Nie odniosłam nigdy wrażenia, że legniczanie mieli za złe, iż mieszkali z nami Niemcy (miałam koleżankę Hannelore mieszkającą na tej samej ulicy, która dość płynnie mówiła po polsku a jej rodzice starali się jej dorównać ucząc się razem z nią, jednak rodzina pod koniec lat pięćdziesiątych wyjechała do Niemiec). Mieszkali w Legnicy Rosjanie bo stacjonowało wojska radzieckie ale jakby w odrębnym mieście za murami. Bezpośredni kontakt mieliśmy jako dzieci szkolne tylko w czasie choinki i Mikołaja. Za murami były szkoły, szpitale, sklepy i jakby inny ich świat nie kolidujący z naszym. Później wszyscy poznali te światy z filmu „Mała Moskwa” i dlatego Edward zabrał nas na cmentarz do Lidii Nowikowej.

Mieszkali też w Legnicy Żydzi – cała dzielnica na starym mieście to była dawna dzielnica żydowska. Wszyscy w szkole mieliśmy znajomych Żydów, część z nich wyjeżdżała a duża część kończyła z nami szkoły – nikt nikomu, niczego nie miał za złe. Moja koleżanka Lusia Fuks wyjeżdżając w 10-tej klasie zostawiła mi pamiątkę w postaci zeszytu nutowego z polskimi utworami ludowymi i z muzyką poważną i mimo, iż były to nuty na akordeon przez całe lat grałam te utwory na pianinie.

Była duża grupa Ukraińców – mieli swoje liceum jeszcze do początku lat siedemdziesiątych.

Przyjechali też dużą grupą Grecy po wojnie domowej. Legniczanie naprawdę byli (nie wiem jak teraz jest) przyjaźnie nastawieni do wszystkich.

Przeszliśmy się spacerkiem przez centrum. Wstąpiliśmy na dziedziniec zamkowy (tam było po remoncie zamku L.O.I) nie mogliśmy wejść do środka a zatem poszliśmy dalej zwiedzać Stare Miasto. Rynek ze śledziówkami i kamienica „Pod Przepiórczym koszem”, a ponieważ zrobiła się pora obiadowa wstąpiliśmy do klimatycznej restauracji (jednej ze starszych w Legnicy a młodszej od nas tylko o 10 lat).

Chcieliśmy po wyjściu z restauracji odwiedzić parę miejsc ale rozpętała się taka zawierucha, że czym prędzej z trudem dotarliśmy na dworzec. I pomimo takiego zakończenia uważamy, że wyjazd był bardzo udany. Czekamy na następne Zosi pomysły.

            Renata Gryglaszewska

9 maja 2019

Galeria zdjęć

Więcej z działu "Zjazdy - spotkania po latach"...

  1. Może by tak zaglądnąć do Legnicy?
  2. Jesienne spotkanie teatralne
  3. Drugi dzień w Dolinie Baryczy - wrzesień 2018 r.
  4. Tradycyjna jesień w Rudzie Milickiej
  5. Spacer po Muszynie
  6. Nikifor i szlak cerkiewny
  7. Piątek w Bardejovie
  8. Golgota i nie tylko
  9. Tradycyjne spotkanie restauracyjno – teatralne
  10. Sztab zjazdowy spotkania w 2018 r już pracuje
  11. Jesień w Dolinie Baryczy
  12. Dom Drzewa w Dolinie Baryczy
  13. Wycieczka do Grabownicy i na wieżę widokową.
  14. Jajecznica i sportowe usiłowania
  15. Polanica na przełomie lipca i sierpnia
  16. Piękne Kłodzko
  17. Razem, bądźmy wszyscy razem
  18. Pogodno i Ogród różany
  19. Szczecin miasto wody i zieleni
  20. Filharmonia Szczecińska: Truble in Tahiti Leonarda Bernsteina
  21. Jesteśmy na Kaszubach - dzień trzeci
  22. Długi majowy weekend – pierwszy dzień spotkania
  23. 18 lutego zakończyliśmy karnawał
  24. Forma i/czy treść?
  25. W wiosce wiatru
  26. Kolej na kolej
  27. W Sokołowsku lato pachnące miętą
  28. Pod Wulkanem
  29. Spływ Przełomem Dunajca
  30. Autokarem, spacerkiem, wyciągiem przez Pieniny
  31. Secesja w Szczecinie cz. 2
  32. Trzeci dzień po zachodniopomorskim Wacława przewodniczką po Świnoujściu
  33. Koniec świata w Breslau i koniec świata w teatrze.
  34. Czerwcowy Zjazd w Pieninach - program
  35. XIX Zjazd Absolwentów Prawa 69 Zaproszenie
  36. Dhafer Youssef Birds Requiem – Jazz muzyka świata
  37. Uroczystości w Oratorium Marianum Uniwersytetu Wrocławskiego
  38. Wojtek Koncewicz przeciw łamaniu prawa.
  39. Praga 2015 - cz. trzecia
  40. Pomniki, rzeźby, formy przestrzenne w Pradze
  41. Praga - próba kondycji i wytrzymałości
  42. Zjazd w Pradze Wyjazd 3 czerwca 2015
  43. Jubileuszowy Zjazd: 2014 rok – Nowy Wrocław. Pierwsza część.
  44. Druga część zjazdu 2014 – Nowy Wrocław
  45. Małe Zjazdy
  46. Tyle było dni
  47. Spotykamy się od 1994 r.

Copyright © 2014 | Łukasz Parysek & Absolwenci Wydziału Prawa 1969