login: hasło:

Absolwenci Wydziału Prawa 1969

Zajęcia

Obóz wojskowy czerwiec – lipiec 1969

Lato było tego roku bardzo ciepłe a dyplom za progiem stał.

Wspomina Jurek Josse

Obrony prac magisterskich na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego im. Bolesława Bieruta we Wrocławiu odbywały się w czerwcu 1969 r.

Ja z Kaziem Wójcickim broniliśmy prac magisterskich u Prof. Dr Józefa Fiemy w Katedrze Prawa Cywilnego 16.06.1969 r. Obóz wojskowy, którego odbycie i zdanie egzaminu oficerskiego było warunkiem sine qua non ukończenia studiów miał miejsce od 26.06.1969 r. do 30.07.1969 r.  Zorganizowany został w jednostce wojskowej 1607 w Opolu – był to XXV Pułk Piechoty wchodzący w skład X Dywizji Sudeckiej. Koszary mieściły się w przedwojennych budynkach przy drodze Opole – Prudnik, obok kościółka z dwoma wieżami. Kadrę oficerską obozu stanowili etatowi pracownicy Studium Wojskowego przy Uniwersytecie Wrocławskim im. Bolesława Bieruta we Wrocławiu, a w szczególności Mjr Jan Klimiato, Płk. Kopala, Płk. Dąbrowski, Mjr Jarmuszyński, Mjr Sidor, Mjr Gołygowski. Uczestnikami obozu byli absolwenci kilku wydziałów, a mianowicie: prawa, wydziałów filologicznych i historycznych Uniwersytetu. Łącznie absolwenci stanowili batalion.

Lato było tego roku bardzo ciepłe. Niezwłocznie po przyjeździe zostaliśmy podzieleni na kompanie i fasowaliśmy po dwa komplety mundurów, z których jedne miały charakter ćwiczebny, a drugie wyjściowy. Niektórzy koledzy (Romek Wtorek) mieli problemy z dopasowaniem obuwia, oraz hełmów, albowiem pułk nie dysponował tak dużymi rozmiarami. Zakwaterowani byliśmy w budynku nazywanym internatem oficerskim, w salach kilkuosobowych z piętrowymi łóżkami. Nade mną spał zabrzanin Andrzej Hardy – obecnie radca prawny, były poseł. W środku koszar znajdował się ogromnych rozmiarów plac apelowy z gotową trybuną, na której stała generalicja wraz z oficerami w trakcie defilad organizowanych przez jednostkę. Plac apelowy okolony był budynkami koszar, budynkiem dowództwa pułku, ambulatorium medycznym, świetlicą z salą widowiskową, oraz stołówką.

Obóz trwał przez sześć tygodni i kończył się egzaminem oficerskim składającym się z sześciu przedmiotów, z których pamiętam szkolenia ogniowe, taktykę, regulaminy, szkolenie chemiczne, terenoznawstwo, oraz strzelanie ostrą amunicją, którego wynik był niezwykle istotny przy ogólnej ocenie podchorążego.

Z grupą najbliższych kolegów zastanawialiśmy się jak uniknąć mitręgi wojskowej tym bardziej, że jak już wcześniej wspomniałem, lato było bardzo upalne. Wspólnie z Lotkiem Kittay’em postanowiliśmy założyć zespół kabaretowy w skład którego weszli: Romek Kulikowski, Kornel Kapołka, Kazik Wójcicki, Franek Marcinowski, Konrad Nowacki, Janusz Soboń, a także kilku kolegów z wydziałów filologicznych.

Na 6 sierpnia 1969 r. wyznaczono przysięgę, a część artystyczną miał uświetnić występ naszego zespołu artystycznego. Mieliśmy własny zespół muzyczny o nieco ograniczonym składzie, w którym na pianinie grał ze znakomitym powodzeniem Franek Marcinowski (w niektórych utworach na cztery ręce wspólnie z Konradem Nowackim). Teksty również pisaliśmy sami, a poza mną, do tekściarzy należeli Franek Marcinowski i Lotek Kittay. Teksty podlegały cenzurze, którą sprawował zastępca dowódcy pułku ds. politycznych ppłk Powideł. Ingerencje cenzury były bezlitosne i pamiętam, że ppłk Powideł wykreślił z naszego repertuaru następujący skecz: „Szeregowy o nazwisku Koza został zapytany na szkoleniu politycznym: Co to jest OJCZYZNA?. Ponieważ miał trudności ze sprecyzowaniem odpowiedzi, prowadzący zajęcia podoficer powiedział: Szeregowy Koza! Ojczyzna jest to Wasza Matka! Po chwili podoficer wezwał do odpowiedzi szeregowego Wiśniewskiego i zapytał go: Wiśniewski! Co to jest ojczyzna? Szeregowy Wiśniewski odpowiedział: Ojczyzna jest to matka Kozy!. Płk Powideł tłumacząc ingerencję cenzury stwierdził, iż: „W większości tych chłopców ojczyzna kojarzy się z matką i tego rodzaju dowcip jest nie na miejscu”.

Występ odbył się na estradzie przylegającej do dowództwa pułku, a na widowni zasiedli dziekan naszego wydziału Prof. Dr Józef Kosik, dowódca Studium wojskowego Płk Adam Gloc, Z-ca Dowódcy Pułku ds. politycznych Ppłk. Powideł, a także inni zaproszeni goście, rodziny podchorążych, nie wyłączając żon i narzeczonych. Pamiętam, że na widowni była Renia Wójcicka - żona Kazika, i Jaga Kulikowska – żona Romea. Ja grałem na perkusji ustawionej po prawej stronie estrady, a Franek Marcinowski na pianinie ustawionym na widowni, również po prawej stronie estrady. Perkusja była bardzo zdewastowana i dzięki wyjątkowemu talentowi Janusza Sobonia pseud. Sabała została naprawiona w taki sposób, że nadawała się do użytku. Zachowały się teksty piosenek, wierszy i fraszek, których byłem autorem ale szczegóły to już w osobnym artykule.

Publiczność przyjęła nasz występ gromkimi brawami i gratulacjom nie było końca. Po przysiędze otrzymaliśmy przepustki i podchorążowie w otoczeniu rodzin, małżonek i dziewczyn udali się na miasto w celu uczczenia tego niezwykłego dnia. Pamiętam, że w tym czasie odbywał się również kolejny festiwal opolski i do koszar dobiegały odgłosy występu Skaldów. Dziekan osobiście pogratulował mi gry na perkusji mówiąc: „Gdzie Pan tak nauczył się grać na perkusji?” Zespół artystyczny był w uprzywilejowanej sytuacji, albowiem jego członkowie uzyskali zwolnienie z ciężkich i wyczerpujących zajęć poligonowych. Niektóre z zajęć były niezwykle uciążliwe, albowiem mimo panujących upałów kazano ćwiczącym ubierać podgumowane płaszcze OP1, oraz maski przeciwgazowe.

Trudne obozowe bytowanie zaowocowało szeregiem przyjaźni funkcjonujących po dzień dzisiejszy.

Być może lektura naszej strony internetowej będzie zaczynem do uzupełnienia moich wspomnień obozowych przez Kolegów, albowiem bezlitosny czas niektóre wspomnienia zatarł, a niektóre całkowicie unicestwił.

31 maja 2015

Więcej z działu "Zajęcia"...

  1. Kto tak pięknie gra???
  2. Obóz wojskowy czerwiec – lipiec 1969
  3. Badania nad stanem gospodarstw rolnych i rozrywką
  4. Historia pewnego wyjazdu i jego następstwa.
  5. Ścieżki pamięci - seminarium w Bolkowie

Copyright © 2014 | Łukasz Parysek & Absolwenci Wydziału Prawa 1969